Ostatnio miałam dłuższą przerwę w prowadzeniu bloga. Kilka tygodni temu, miałam dziwny okres w moim życiu. W ciągu jednej chwili cały świat rozpadł mi się na drobne kawałki. Wiele czasu zajeło mi znalezienie odpowiedzi na nurtujące mnie pytania i zrozumienie tego co się stało. Jak tylko była taka możliwość, chodziłam na długie spacery obserwując świat, patrząc czy jest tym samym światem, którym był przed kilkoma tygodniami. Okazało się, że nic się nie zmieniło, ludzie nadal chodzą do pracy, matki odbierają swoje dzieci z przedszkola, a starsza pani karmi gołębie.
Niekiedy w życiu potrzebne są takie chwile, momenty w których zastanawiamy się nad naszym życiem i możemy spojrzeć na nie przez chwilę z boku, wyciągając wnioski, dostrzec błędy jakie popełnialiśmy i spróbować żyć od nowa, lepiej, mądrzej. To jest ta niesamowita wartość jaką dają nam ciężkie momenty w życiu.W takich chwilach zastanawiam się czy nasze życie nie jest iluzją, czy nie jesteśmy aktorami, tylko odgrywającymi przydzielone nam role? Może nie warto podchodzić do niej tak poważnie i spojrzeć na swoje życie z większym dystansem, koncentrując się na jego pozytywnych stronach.
Uwielbiam wiosnę, jest to dla mnie pora roku, która napawa mnie największym optymizmem. Przyroda budzi się do życia, a w mojej głowie rodzą się miliony pomysłów. Cały świat staje się dla mnie inspiracją. Dziś chciałam się z Wami podzielić codziennym outfitem, postawiłam w nim na akcenty w kolorze błękitym oraz żółtym, dopełniając zestaw wyraźną pomarańczową torebką. Na wiosnę bardzo dobrze czuję się w takich kolorach, a Wy co myślicie o tym zestawie?
Marynarka: H&M
Bluzka: ZARA
Spódnica: H&M
Torebka: No name
Buty: Kazar